Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etyka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 lutego 2009

Etyczna geneza zarządzania projektami

Genezy współczesnego zarządzania projektami można dopatrzyć się już XV-wiecznej reformacji protestanckiej. Protestanci, a następnie purytanie, do bliskich sobie idei zaliczali:

1. Redukcjonizm – usuwanie zbytecznych elementów procesów czy "ceremonii" (ceregieli), a następnie dzielenie procesów na mniejsze części w celu ich jak najlepszego przyswojenia i zrozumienia.

2. Indywidualizm – przeświadczenie o tym, że jesteśmy jednostkami niezależnymi i aktywnymi, które mogą podejmować różnorodne ryzyka.

3. Etykę pracy – do czasu rewolucji protestanckiej większość ludzi uznawała pracę za zło konieczne (lub co najwyżej jedynie jako środek do celu). Dla protestantów służba Bogu oznaczała aktywne uczestnictwo w ziemskich wydarzeniach i pracę na rzecz ich kształtowania, rozumianą jako część boskiego planu stworzenia i zarazem cel każdej jednostki.

Idee powyższe zostały włączone w filozofie liberalizmu gospodarczego (koncepcje rozwoju własnego interesu i dbania o niego oraz niewidzialnej ręki rynku) oraz newtonianizmu (natura jako harmonijny mechanizm, którego badanie części prowadzi do zrozumienia całości), a następnie tayloryzmu i rozwoju klasycznej szkoły nauki o zarządzaniu.

---
Swobodne tłumaczenie fragmentu artykułu "The Origins of Modern Project Management", Patrick Weaver, Mosaic Project Services Pty Ltd, kwiecień 2007 r.

niedziela, 8 czerwca 2008

Władza nad władzą innych

Władza jest względna: jej prawdziwą miarą jest to, o ile władza jednego człowieka góruje nad władzą innych wokół niego. Z tego wynika, pisał Hobbes, że dążenie do władzy jest w istocie dążeniem do władzy nad władzą innych ludzi. Ale w jaki sposób można uzyskać władzę nad władzą innych ludzi?

W burżuazyjnym, rynkowym społeczeństwie, które zaczęło dominować w kulturowym krajobrazie połowy XVII wieku, odpowiedź była prosta: można ją kupić. Jeden człowiek płaci drugiemu, by ten działał w jego imieniu i poddawał się jego woli.

To niekoniecznie znaczy, jak mogłoby się wydawać, że ludzie dysponujący wielką władzą wynajmują innych jako swoich zbirów, pachołków i żołnierzy. Hobbes miał raczej na myśli to, jak zamożny kupiec zatrudnia pracowników, by wytworzyli i rozprowadzili jego towary, lub rzemieślnik wynajmuje pracowników, by wypełnić umowę. Sformułowanie Hobbesa jest równie zimnie, jak jego model człowieka jako maszyny: "Wartością człowieka, podobnie jak w przypadku wszystkich innych rzeczy, jest jego cena; to znaczy: wart jest on tyle, ile by dano za korzystanie z jego siły". Oto etyka wolnego rynku - trzeba wykupić konkurencję.

---
"Masa krytyczna. Jak jedno z drugiego wynika", Philip Ball, s. 35, Wydawnictwo Insignis, Kraków 2007 r.