Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzydota. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzydota. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 grudnia 2010

Uroda a więzienie

Wynik (ten) - że przystojni podejrzani rzadziej trafiają do więzienia, nawet w przypadku udowodnienia im winy - pozwala zrozumieć rezultaty pewnego fascynującego eksperymentu kryminologicznego (Kurtzberg, Safar i Cavior, 1968).

W więzieniu miasta Nowy Jork niektórzy więźniowie ze zniekształceniami twarzy przeszli upiększające operacje plastyczne, niektórzy zaś ich nie przeszli. Część więźniów z każdej grupy poddano też resocjalizacyjnym oddziaływaniom mającym na celu przywrócenie ich normalnej społeczności. Analiz przeprowadzone w rok po zwolnieniu każdego z więźniów wykazały, że prawdopodobieństwo powrotu do więzienia było znacznie mniejsze wśród więźniów, którzy przeszli operację plastyczną (wyjątek stanowili jedynie narkomani). Zależność ta dotyczyła przy tym zarówno tych, którzy uprzednio przeszli przez program oddziaływań resocjalizacyjnych, jak i tych, którzy w owym programie nie uczestniczyli. Skłoniło to niektórych kryminologów do twierdzenia, że brzydkich więźniów korzystniej jest poddawać operacji plastycznej niż resocjalizacji. Oba zabiegi są co najmniej równie skuteczne, a operacja plastyczna jest przy tym znacznie tańsza.

Przytaczane w tekście dane Stewarta (1980) sugerują błąd poglądu, że operacje plastyczne mogłyby zastąpić zabiegi resocjalizacyjne - upiększanie więźniów może bowiem zmniejszać nie tyle prawdopodobieństwo ich konfliktu z prawem w przyszłości, ile możliwość ich ponownego odesłania do więzienia.

---
"Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka", Robert Cialdini, s. 192, Wydawnictwo GWP, Gdańsk 2010 r.

sobota, 29 grudnia 2007

Brzydota jest nieskończona

Jarosław Mikołajewski:
Spośród dzieł, które ilustrują pańską książkę, najbardziej złożone odczucia wywołuje chyba obraz Ghirlandaia.


Umberto Eco:
O, tak! "Portret starca z wnukiem" może być przedmiotem długiego wykładu. Brzydota, oczywiście, to nos starca, co do którego niby wszyscy się zgadzają, że jest brzydki, bo jest zdeformowany. Ale tu rodzą się co najmniej trzy ciekawe spostrzeżenia.

Po pierwsze, na człowieka o brzydkim nosie patrzy ładne dziecko, i to z miłością. Rozumiemy więc, że brzydota może być miła i kochana.

Po drugie, ten brzydki nos starca w kontekście miłości dziecka nie budzi również wstrętu w nas, widzach. Czyli miłość zbawia, a nawet zaciera brzydotę w naszych oczach.

Po trzecie, sam obraz jest piękny, czyli dzieło sztuki oparte na brzydocie może być piękne.

---
Wywiad w gazecie "Wysokie Obcasy", grudzień 2007