niedziela, 15 lipca 2012

Najgorsze, co da się sprzedać

Skąd bierze się niedopracowanie usług świadczonych przez biznes? Za mała liczba agentów w contact centre, niedoinformowani pracownicy, słabo działające systemy itd.? W teorii biznesu dużo mówi się o zadowoleniu klienta. Ale i o minimalizacji kosztów. A ta wygląda tak, jak wiele lat temu powiedział mi jeden z szefów, gdy przygotowywałem nowy produkt. – Pamiętaj, że musi to być najgorsze, co da się sprzedać – stwierdził. – Zrobisz produkt za dobry, czyli za drogi, konkurencja nas wykosi. Zrobi gorzej.

- - -
Wiesław Waliszewski "Najgorsza usługa, którą można sprzedać", Cyfrowa Polska, 4.07.2012 r.

sobota, 3 marca 2012

Ciężej, dłużej lub mądrzej


Kryzys zniweczył wyniki wielu lat postępu gospodarczego i społecznego oraz odsłonił strukturalne słabości europejskiej gospodarki. Głównym celem Europy musi być teraz powrót na drogę wzrostu gospodarczego. Jednak aby zbudować zrównoważoną przyszłość, musimy już teraz wyjść poza horyzont celów krótkoterminowych. W obliczu starzenia się społeczeństwa i globalnej konkurencji mamy do wyboru trzy opcje: pracować ciężej, dłużej lub mądrzej. Będziemy prawdopodobnie musieli zastosować wszystkie trzy, ale trzecia opcja to jedyny sposób na zagwarantowanie lepszej jakości życia Europejczyków.

- - -
"Europejska Agenda Cyfrowa", Komisja Europejska, Bruksela, 26.08.2010 r.

poniedziałek, 28 listopada 2011

Awans a użyteczność

"Today in the shadow, tomorrow in the sun," quoth Olgerd, loosening his crimson girdle a trifle and reaching again for the wine-jug. "That's the way of life. Once I was a hetman on the Zaporoska; now I'm a desert chief. Seven months ago you were hanging on a cross outside Khauran. Now you're lieutenant to the most powerful raider between Turan and the western meadows. You should be thankful to me!"

"For recognizing my usefulness?" Conan laughed and lifted the jug. "When you allow the elevation of a man, one can be sure that you'll profit by his advancement. I've earned everything I've won, with my blood and sweat." He glanced at the scars on the insides of his palms. There were scars, too, on his body, scars that had not been there seven months ago.

---
Robert Ervin Howard "A Witch Shall be Born", Chapter 4 "Wolves of the Desert", 1934

czwartek, 3 listopada 2011

Romantyczna komedia z sadomasochizmem w tle

“Flower and Snake” stał się nie tylko inspiracją dla kolejnych sequeli (ostatni pochodzi z 2010 r.), lecz zyskał statu klasyka sadomasochistycznej odmiany pinku eiga. Obraz Kozumy oferuje wiele szokujących swym mizoginizmem scen zniewolenia kobiet, które są wiązane w wymyślny, sposób, poniżane i traktowane jak zwierzęta, czyli "tresowane". Nieposłuszne "niewolnice" karane są upokarzającymi lewatywami, jednym z częstszych sposobów "uatrakcyjnienia" sadomasochistycznych relacji.

"Flower and Snake" byłby jedynie prymitywnym shockerem, gdyby nie ewidentnie humorystyczny charakter całej historii. W istocie otrzymujemy coś w rodzaju romantycznej komedii z sadomasochizmem w tle, opowiadającej o miłości, która rodzi się między upokarzaną kobietą, a tresującym ją mężczyzną. Szokować może też końcowa konkluzja, która często pojawia się w wielu "różowych filmach": kobiety uwielbiają być seksualnie poniewierane.


---
"Strach ma skośne oczy. Azjatyckie kino grozy", Krzysztof Gonerski, s. 71, Wydawnictwo Kwiaty Orientu, Skarżysko-Kamienna 2010 r.

wtorek, 26 kwietnia 2011

Przyjemność spaceru

Ameryka zatrzymała się w rozwoju. Nie potrafimy oszczędzać. Nasz system ochrony zdrowia pochłania za dużo pieniędzy. Nasze budynki ciągle trzeba dogrzewać albo chłodzić, bo zbudowano je w przestarzałych technologiach. Nasze samochody zużywają za dużo paliwa, a przy tym w Ameryce dla samochodu nie ma alternatywy, podczas gdy Europa rozwija kolej dużych prędkości, komunikację miejską, ścieżki rowerowe, no i wspaniałe deptaki dla pieszych.

Jak wielkim europejskim skarbem jest sama możliwość wybrania się na przyjemny spacer po miejskiej promenadzie! Wielu Amerykanów nie ma takiej możliwości, u nas często drogi buduje się bez chodników.

---
"Dlaczego w Europie żyje się lepiej niż w Stanach Zjednoczonych", Steven Hill, Gazeta Wyborcza, 23.04.2011 r.

niedziela, 20 lutego 2011

Wyjście przez sklep z pamiątkami

Chcieliśmy, aby nasz film zrobił dla street artu to, co Karate Kid dla sztuk walki. Żeby każde dziecko wyszło na ulice z puszką sprayu w dłoni. Skończy się tak, że nasz film może zrobić dla street artu to, co Szczęki dla surfingu...


---
Banksy o filmie "Wyjście przez sklep z pamiątkami"

poniedziałek, 7 lutego 2011

They know nothing

"Evil never dies. Darkness never retreats. In the cracks and the crevices of our society there are monsters undreamed of by the rank and file of humanity. I've been there. I've seen them. They exist in the spaces between things, in the folds of existence where we can't find them. Sometimes they cross over, sometimes they manifest, and all hell breaks loose. Only this is not Hell, nor Heaven. This is like nothing anyone has ever understood. This is pure evil, pure destruction. This is the Apocalypse."
— Maj. Gen. Reginald Fairfield, U.S. Army (Ret.), 25 FEB 1994



---
"Delta Green (Call of Cthulhu Horror Roleplaying, Modern)" Dennis Detwiller, Adam Scott Glancy, John Tynes, s. 2, Pagan Publishing, Maj 2007 r.

środa, 8 grudnia 2010

Dwie grupy morderców. I trzecia

Wojciech Orliński: Skoro kryminolog tak wszystko potrafi wyliczyć, to dlaczego wciąż zdarzają się zbrodnie?

Leif G.W. Persson: Dobre pytanie! Natura ludzka, cóż innego. Ale na szczęście dla nas morderstwa można podzielić na dwie grupy. Albo ktoś robi to po raz pierwszy w życiu - i wtedy jest wzburzony, przerażony, być może pijany, a więc zostawi mnóstwo śladów i bardzo szybko go złapiemy. Albo robi to regularnie, umie zachować zimną krew, umie zatrzeć za sobą ślady - ale wtedy powtarzający się sposób dokonywania zbrodni sam z siebie staje się śladem. Analizując tę powtarzalność, trafimy do zbrodniarza.

Wojciech Orliński: Dlaczego to zawiodło w tym przypadku?

Leif G.W. Persson: Moim zdaniem dlatego, że zadziałał tutaj zaimprowizowany spisek zrodzony w łonie służb specjalnych, podobny do tego, jaki opisuję w swojej książce. Służby specjalne zatrudniają ludzi, którzy wiedzą, jak zabić człowieka, i potrafią zatrzeć ślady. Ale nie robią tego regularnie. Przynajmniej nie w Szwecji.

---
"Posłuchaj kto zabił premiera", wywiad Wojciecha Orlińskiego z Leif G.W. Perssonem, Gazeta Wyborcza, 3.12.2010 r.

Uroda a więzienie

Wynik (ten) - że przystojni podejrzani rzadziej trafiają do więzienia, nawet w przypadku udowodnienia im winy - pozwala zrozumieć rezultaty pewnego fascynującego eksperymentu kryminologicznego (Kurtzberg, Safar i Cavior, 1968).

W więzieniu miasta Nowy Jork niektórzy więźniowie ze zniekształceniami twarzy przeszli upiększające operacje plastyczne, niektórzy zaś ich nie przeszli. Część więźniów z każdej grupy poddano też resocjalizacyjnym oddziaływaniom mającym na celu przywrócenie ich normalnej społeczności. Analiz przeprowadzone w rok po zwolnieniu każdego z więźniów wykazały, że prawdopodobieństwo powrotu do więzienia było znacznie mniejsze wśród więźniów, którzy przeszli operację plastyczną (wyjątek stanowili jedynie narkomani). Zależność ta dotyczyła przy tym zarówno tych, którzy uprzednio przeszli przez program oddziaływań resocjalizacyjnych, jak i tych, którzy w owym programie nie uczestniczyli. Skłoniło to niektórych kryminologów do twierdzenia, że brzydkich więźniów korzystniej jest poddawać operacji plastycznej niż resocjalizacji. Oba zabiegi są co najmniej równie skuteczne, a operacja plastyczna jest przy tym znacznie tańsza.

Przytaczane w tekście dane Stewarta (1980) sugerują błąd poglądu, że operacje plastyczne mogłyby zastąpić zabiegi resocjalizacyjne - upiększanie więźniów może bowiem zmniejszać nie tyle prawdopodobieństwo ich konfliktu z prawem w przyszłości, ile możliwość ich ponownego odesłania do więzienia.

---
"Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka", Robert Cialdini, s. 192, Wydawnictwo GWP, Gdańsk 2010 r.

niedziela, 19 września 2010

PRL a zjawisko prostytucji

W stanie wojennym "Żołnierz Wolności" (w odniesieniu do prof. Geremka) zadał ważkie pytanie: "Co ma wspólnego z Polską Ludową człowiek specjalizujący się w średniowiecznych prostytutkach?". Odpowiedzi w prasie podziemnej udzielił Karol Modzelewski: "Ależ znajomość prawideł tego rzemiosła pomaga Geremkowi zrozumieć mechanizmy PRL".

---
Paweł Wroński "Prof. Geremek - cząstka eleganckiego świata", Gazeta Wyborcza, 17.09.2010 r.